31 sierpnia 2015

Back to school: Lunch idea + school outfit



Witam was kochani w ostatni dzień wakacji, ja jestem w tej chwili w stanie się rozpłakać, serio. Wakacje zleciały nie wiadomo kiedy i to jak cudownie!  Nie mogę znieść widoku przygotowanych ubrań galowych na jutrzejsze rozpoczęcie. Bardzo się stresuję nową szkołą, do tego już jutro czekają na mnie testy z języków, by sprawdzić do jakiej grupy się nadaje (początkującej lub zaawansowanej). W takim razie przejdźmy do tematu posta "Lunch idea" czyli mój pomysł na zdrowe śniadanie do szkoły!


  
W moim "lunch boxie" znajdują się przede wszystkim warzywa,owoce i małe kanapeczki. 


Mają mnóstwo witamin. Bardzo ważne jest, by znajdowały się w naszym śniadaniu, żeby mogły nam dać energię do nauki na cały dzień. Ja użyłam marchewek i ananasa, które mają mnóstwo witaminy A i witaminy C. Pokroiłam je drobno i włożyłam do papierowych foremek od babeczek.


Nazwałam je kanapeczki, bo podzieliłam je na malutkie części. Wszyscy uczniowie wiedzą, że na przerwach jest o wiele więcej fajniejszych zajęć niż jedzenie śniadania. Taką kanapeczkę można zawsze szybko zjeść albo ewentualnie przemycić gdzieś na lekcji, haha. Żartuję, ja tutaj mam dawać dobry przykład. Swoje kanapki zrobiłam z szynką i oczywiście z warzywami-sałatą,pomidorem. Dawka witamin musi być! 



Do jedzenia zawsze musi być coś do picia. Ja osobiście preferuję wodę,która nie tylko jest zdrowa, ale i ugasi wasze pragnienie! Czasami do wody dorzucę kilka listków mięty i plasterki cytryny (nie polecam na takie upały jak dzisiaj,bo może się wszystko ukisić).





Kapelusz- H&M  Bluzka- SheIn  Spódnica- H&M   Okulary- Sinsay  Buty-Vans

I to by było na tyle w dzisiejszym poście. Chciałabym wam kochani życzyć powodzenia jutro, na pewno dacie sobie radę-trzymajcie też kciuki za mnie. Mam nadzieję,że szybko się odnajdę w nowej szkole.  
Jeśli jesteście tu pierwszy raz, zapraszam do obserwowania mojego bloga,by być na bieżąco! 



Czytaj dalej »

29 sierpnia 2015

Back to school-DIY


Hejka! Dzisiaj przychodzę do was z bardzo wyczekiwaną serią "Back to school". Nie tylko wyczekiwaną przez was, ale i przeze mnie! Serio, uwielbiam oglądać filmiki i czytać posty z tej serii. Tak w sumie późno się za to zabrałam, ale jakoś w tym roku wszystko tak się potoczyło. Z resztą nie tylko u mnie, bo widziałam, że wszyscy też robią to jakoś w czasie, kiedy wszystko już powinno być wstawione. Powrót do szkoły nie jest zbyt przyjemną rzeczą, ponieważ trzeba zamknąć najlepszy rozdział w roku, czyli wakacje. Muszę przyznać, że "back to school" to jedyny plus rozpoczęcia szkoły. Czy ubolewam nad końcem wakacji? Jasne, chyba jak każdy, ale gdzieś tam daleko i głęboko pojawia się ciekawość. Ciekawość nowej szkoły, nowych przyjaciół, nowych nauczycieli. Nie ukrywam również, że z nową szkołą wiąże się mały stres. Ale tak, musimy być pozytywnie wszyscy nastawieni, wtedy jest szansa, że nowy rok szkolny zleci nieubłagalnie szybko. Dzisiejszy post to post diy, w co sama nie wierzę, bo nie jestem dobra w te klocki. Zawsze pod sam koniec wszystko umiem popsuć. Postanowiłam pokombinować coś ze zdjęciami, żeby były takie kolorowe 
i choć trochę zachęcające do tej "strasznej" szkoły. 
W komentarzu koniecznie dajcie znać, co o nich sądzicie!

NOTESY EMOJI
Do zrobienia ich potrzebujecie głównie notes,metaliczne tatuaże, trochę papieru kolorowego i wydrukowaną emoji. Ja wybrałam takie w podstawowych kolorach, żeby bardziej pasowały do moich tatuaży. Jednak myślę, że nie będzie problemu kiedy wybierzecie sobie inne kolorowe emoji. Całość polega na przyklejeniu wszystkiego do notesu. Tatuaże przyklejamy w ten sam sposób, jakbyśmy przyklejali je do ciała. Przyklejamy,moczymy wacikiem,czekamy 30 sekund i gotowe! 




ORGANIZER Z OKŁADKI ZESZYTU
Kolejnym diy jest jakby organizer. W sumie nie mam pojęcia dlaczego to tak nazwałam, ponieważ organizer to całkiem coś innego. Sprzątając swoje biurko przed rokiem szkolnym znalazłam stare zeszyty. Bardzo podobały mi się okładki i szkoda było mi ich wyrzucać, więc wyrwałam okładki i schowałam. Stwierdziłam, że może mi się przydadzą. W końcu wpadłam na pomysł takiej tabliczki informującej, którą mogę powiesić na ścianę. Jeśli nie chcecie, żeby wasza tabliczka była taką organizacyjną możecie po prostu powiesić zwykłą okładkę zeszytu bez żadnych karteczek. Myślę, że takie tabliczki również można użyć z planem lekcji :)


I tak to by było na tyle. W komentarzu dajcie znać, które diy przypadło wam najbardziej do gustu. 

Czytaj dalej »

25 sierpnia 2015

Coś o prawdziwej przyjaźni



Cześć. Tak,tak. Ponad dwa tygodnie przerwy, żadnej aktywności- zero. Byłam nad morzem u rodzinki, super się bawiłam, ale w końcu dlaczego się Wam tłumaczę? W końcu są wakacje, w prawdzie już kończące się, ale o tym zapomnijmy. Obiecałam wam serię back to school na moim blogu i właśnie dzisiaj planowałam zrobić zdjęcia do posta z tego tematu, ale nie. Dzisiaj pogoda musiała być tak fatalna, że w domu jest ciemno, jak nie powiem gdzie :) No przepraszam was kochani, ale jeszcze nie uzbierałam na profesjonalne lampy. Z resztą na pierwszym miejscu jest nowy obiektyw, ale no tak to już jest z moim oszczędzaniem. Chciałby ktoś się dołożyć,haha ? 
Okej więc teraz zapraszam do czytania posta.

Każdy ma lub przynajmniej miał swojego przyjaciela. Nie ważne czy znaliście się całe życie czy tylko miesiąc, zawsze mogliście sobie powiedzieć wszystko nie martwiąc się, czy wasz sekret pójdzie dalej.  Zawsze mogliście na siebie liczyć- na dobre i na złe. Między wami nie istniało coś takiego jak zazdrość, pojawiało się szczęście, że wasza połówka ma dobrze. Nigdy nie życzyliście sobie źle, a gdy ktoś naskoczył na jednego z was, broniliście go murem.Co jakiś czas pojawiały się kłótnie między wami, ale zawsze się godziliście. Czy tak wygląda prawdziwa przyjaźń ?
Według mnie?
 Może tak, może nie. Według mnie każdej przyjaźni czegoś brakuje. A to szczerości, a to utrzymania sekretu,  a może występuje zazdrość. Nic dziwnego, nikt nie jest idealny. Każdy ma jakieś wady. Z drugiej strony jeśli w Waszej przyjaźni wszystko jest idealne, to taka znajomość może potrwać naprawdę długo. 









"Trze­ba wielu lat by zna­leźć przy­jaciela, wys­tar­czy chwi­la by go stracić. "

Z tym cytatem bardzo się zgodzę. O przyjaźń trzeba dbać. To jest coś jak roślinka, jeśli nie będziecie ich pielęgnować ona wyschnie. Nie będzie już taka żywa i kolorowa na początku. Trzeba próbować, żeby tych naszych błędów było, jak najmniej. 






A teraz z całego serca chciałabym podziękować mojemu najlepszemu fotografowi,Wice- jednej z moich prawdziwych przyjaciółek. Piszcie w komentarzu, że jest ładna, bo ona musi w końcu to zrozumieć! Haha, pozdrawiam Wikcia ;* 




Czytaj dalej »

10 sierpnia 2015

IV Międzynarodowy Zlot Fanów Ewy Farnej

Hej! Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o weekendzie, na który czekałam cały rok. Są to 2 dni w roku kiedy mogę przytulić się, porozmawiać, posłuchać muzyki, dostać autograf i zrobić zdjęcie z moją idolką- Ewą Farną. W tym poście możecie spokojnie nauczyć się, jak odmienia się jej nazwisko, haha. Zloty odbywają się co roku, w tym samym mieście, czyli w Złotoryi. Tak, jak wiele osób wspomina przed spotkaniem: 1 i 2 sierpnia Złotoryja nie jest stolicą polskiego złota, a stolicą fanów Ewy. 
W tym roku zlot odbywał się na rynku i nasz najlepszy organizator "Łosiu" zadbał o to,żebyśmy byli z Ewką aż dwa dni. Jak to zawsze ja, nie mogłam się doczekać wyjazdu. Ja na zlocie byłam już po raz trzeci. Wyruszyliśmy przed południem. Na szczęście moi najlepsi rodzice dowieźli córeczkę Julkę na czas :) No i tak, zlot zaczęłam bardzo miło w dusznym namiocie, w którym chciałam sobie kupić koszulkę pamiątkową. Są też jakieś tego plusy, bo w kolejce poznałam 3 sympatyczne fanki, z którymi później cały czas się bawiłam. 

Po zakupie świetnej bluzki, przyszła pora na ustawienie się w gigantycznej kolejce, a wszystko po to, żeby zrobić sobie zdjęcie ze swoją idolką. Nie marudziłam, bo dla mnie stanie i czekanie było przyjemnością. W końcu udało mi się. Jejku,słowami tego nie opiszę. Najlepsze uczucie pod słońcem, kiedy nawiązujesz kontakt wzrokowy ze swoją idolką. Stoisz przy niej. Rozmawiasz z nią. Ewa robiła zdjęcia i podpisywała się od 14:30 do chyba 19:00. W tym czasie my oglądałyśmy różne gry i zabawy. Ewa podpisała się każdemu,tyle ile chciał. I to potwierdzę, bo przede mną stała dziewczyna, która dostała aż 11 autografów, także myślę, że każdy był zadowolony,haha. 
Wieczorem odbył się fanowski talent show, w którym wystąpiła m.in Marta Bijan. Po krótkim występie nadszedł czas na koncert Farnej. Ewa dała takiego czadu, że masakra! Nie wiem, czy nie był to najlepszy koncert na jakim byłam. Jeśli jesteście zainteresowani to na youtubie znajdziecie mnóstwo filmików z tego koncertu. Co tu dużo mówić było c u d o w n i e !


















Na noc razem z rodzicami pojechaliśmy do naszych znajomych do Jawora,miejscowości niedaleko. (Wiem ciociu, że to czytasz,więc jeszcze raz dziękujemy!)  
Na drugi dzień koło 12:00 znów pojechaliśmy do Złotoryi do ośrodka kultury, gdzie odbywały się spotkania z Ewą. Tam spokojnie  my (fani) wszyscy sobie razem rozmawialiśmy i zadawaliśmy pytanka Ewie. 


Całe dwa dni były niezapomniane, chciałabym podziękować strasznie moim rodzicom,którzy już po raz 3 zawieźli mnie do "stolicy fanów Ewy Farnej". 

Był ktoś z was może na zlocie? 


Emotikon smile
Czytaj dalej »