27 kwietnia 2015

Piszę Pamiętnik?

Hej misiaczki! Piszę dzisiaj trochę w nietypowej porze. Jest poniedziałek rano. Normalnie o tej porze powinnam siedzieć w szkolnej ławce. Zostałam w domu bo (znowu) się przeziębiłam. Cały piękny,słoneczny weekend spędziłam w łóżku. Cudownie. Na szczęście czuję się już lepiej i mogę spokojnie napisać dla was posta. W sumie muszę iść tylko na 3 dni do szkoły i długi weekend! Majówka! Macie jakieś plany? Ja na pewno z moimi rodzicami urządzę jakiegoś grilla na działce. Nie ważne przejdźmy do tematu posta. Chciałabym podzielić się wam moim małym sekretem. Piszę pamiętnik.


Ale jak to pamiętnik? Ale wiocha!
Pierwszy pamiętnik zaczęłam pisać w 2010r. W małym,zwyczajnym zeszyciku. Kiedyś to było modne teraz chyba już mniej osób pisze pamiętniki. Jakoś za bardzo się tym nie przejmuję. Uwielbiam przysiąść sobie i przelać wszystkie myśli na papier,poopowiadać komuś co się u mnie w życiu dzieje. Pisanie to jeszcze  nic,najlepsza zabawa jest gdy otwieram notatki z przed 5 lat. Nie da się opisać tego uczucia kiedy otwierasz kartkę z 2011r. czytasz jakie miałeś "problemy",czytasz swoje piękne błędy ortograficzne,oglądasz rysunki z dzieciństwa. 


Jestem osobą bardzo sentymentalną. Kocham wspominać sobie różne momenty i wydarzenia z mojego życia. Zawsze kiedy odwiedzam jakieś inne miasto lub państwo muszę sobie kupić pocztówki,które zawsze wklejam do pamiętnika. Do zeszytu wkładam też różne bilety czy paragony.


  
Po co to robię?
Tak jak pisałam. Już teraz śmieję się ze swoich notatek,błędów. Co będzie jeśli pamiętnik zachowam i będę czytać go moim dzieciom? Na pewno świetnie się będziemy bawić! 




Prowadzicie pamiętnik?


Czytaj dalej »

19 kwietnia 2015

Jestem pewna siebie!

Cześć. Dziś przychodzę do was z postem "pouczającym" jak ja to mówię. Uważam,że od czasu do czasu muszę napisać tu coś co myślę,coś mądrego.Post o pewności siebie. Zapraszam do dalszego czytania,jeśli ciekawi cię co mam do powiedzenia.

Jestem śliczna. Jestem idealna. Dam radę. Wygram to. Jestem najlepsza. 

W Polsce nie lubi się osób,które tak uważają. Mówi się,że są zbyt pewne siebie,że nie można tak o sobie mówić. Według mnie takie słowa sobie trzeba powtarzać,żeby nie zwariować. 
Kiedy pojawia się pierwszy "hejt" zaczynamy się martwić,zaczynamy myśleć czy naprawdę nie jesteśmy tacy źli,jak ktoś to opisuje w komentarzu. Nie mam na myśli tutaj tylko blogerek,bo są też takie osoby,które mają mnóstwo negatywnych słów pod zdjęciem na facebook'u. Takimi hejtami nie należy się przejmować.
Stań przed lustrem i wypowiedz sobie słowa z góry. Przecież nie ważna jest opinia innych. Życie jest za krótkie,by przejmować się czymś co ktoś mówi. 










Skorzystałam z mojej ulubionej książki Beaty Pawlikowskiej "Planeta dobrych myśli". I znalazłam właśnie coś o pewności siebie. Weźmy przykład z moich najlepszych truskawek,haha.

Jesteś jak truskawka. Wyjątkowa. Niepowtarzalna. Oryginalna. Równie wyjątkowa jak jabłka,arbuzy i pomarańcze. Ale ty jesteś truskawką,więc zostaw arbuzom bycie arbuzami,a jabłkom bycie jabłkami.
Bądź pewna siebie i nie przejmuj się opinią innych!




Czytaj dalej »

15 kwietnia 2015

Poznajcie moją siostrę Amelkę!



Hej! No i mamy środek tygodnia. Jeszcze tylko czwartek i piątek. Czy wy też żyjecie od weekendu do weekendu? Od kilku dni w szkole mamy luz,mało nam zadają,nie robią sprawdzianów i kartkówek. Nareszcie można odpocząć po tych wszystkich przygotowaniach do testu szóstoklasisty. Po szkole od razu odrabiam lekcje i mam czas dla siebie. Tak,bardzo mi tego brakowało.
 We Wrocławiu jest coraz cieplej i cały czas słonecznie. Jak zwykle muszę coś o pogodzie,haha. 

Przejdźmy do tematu posta. Dziś chcę Wam przedstawić kogoś bardzo ważnego w moim życiu. Jest to moja młodsza siostra Amelka! Brawa! 



Amelka ma 7 lat,a więc różnica między nami wynosi 5 lat. Nie ukrywam,że często się z nią kłócę,o byle co. Ale to chyba normalne u sióstr,prawda? No,cóż muszę wam przyznać,że mimo wszystko Amelka potrafi czasami być fajna. Gdy potrzeba pocieszy,pomoże. Razem z nią przeżyłam wiele ciekawych i śmiesznych sytuacji. 

Kim chciałaby zostać w przyszłości?
Szczerze to ona chyba sama nie wie. Kiedyś coś wspominała o byciu weterynarzem,ale u niej nigdy nie wiadomo. Ma tysiąc pomysłów na minutę! 

Jej hobby?
Amelka potrafi świetnie tańczyć. Zdobyła już kilka wyróżnień na różnych turniejach tanecznych. Na razie ma małą przerwę w tańcu,ale ja z mamą pchniemy ją do powrotu. 
Kolejnym jej hobby jest rysowanie. Muszę przyznać,że rysuje lepiej ode mnie. 

Cecha główna?
Według mnie jest to bałaganiarstwo. Ona zostawia wszędzie bałagan,wszędzie jej zabawki. 







I oto moje małe stworzonko,które uwielbia bałaganić,dokuczać mi i jeść słodycze! O taaak,słodycze to wciąga wszystkie naraz! Kiedy tata przyjdzie z zakupów i kupi małe co nieco,po kilku dniach szafka jest pusta. Taka magia u nas w domu.  








Znacie taką sytuację? Piątek po szkole,każdy leży odpoczywa,cieszy się weekendem,grzebie sobie coś na telefonie i nagle wbiega siostra do pokoju z bandą swoich koleżanek. No cóż,odrobinę zazdrosna,że ja już za stara, wychodzę do drugiego pokoju. Jako starsza siostra trzeba ustępować!

Oto moja Amelka! Polubiliście ją? Macie rodzeństwo? 






Czytaj dalej »

10 kwietnia 2015

My case collection




Hejka! Ten tydzień zleciał bardzo szybko,może dlatego,że przesiedziałam go w domu. Od soboty dręczyło mnie małe przeziębienie. W domu miałam bardzo dużo czasu,możecie się cieszyć bo go wykorzystałam i mam już dużo zdjęć,które wkrótce zobaczycie na blogu. Mam już wyniki testów predyspozycyjnych,które pisałam 2 tygodnie temu. Jestem z nich bardzo zadowolona. Szczerze spodziewałam się gorszego wyniku. Pani od gimnazjum powiedziała mi,że jest to zadowalający wynik i że mam duże szanse na dostanie się.
Wszystkie stresy już ze mnie zeszły. Mam nadzieję,że teraz będę miała więcej czasu,chciałabym dodawać posty 2 razy w tygodniu. Prawie zapomniałam,jak Wam się podoba nowy desing? Ja jestem z niego w 100% zadowolona,a to chyba najważniejsze!
Przejdźmy już do tematu posta. Chciałabym wam pokazać moją małą kolekcję case'ów.


Pierwszy case pochodzi z allegro. Jest to stich.Ostatnio,kiedy dodałam posta o moich ulubionych aplikacjach dużo osób się o niego pytało. Case jest gumowy,bardzo powiększa telefon-co dla mnie jest zaletą. 
Jedynym minusem case'a są uszka,które bardzo łatwo się odczepiają,przez co można je zgubić.


Kolejny case pochodzi ze strony funnycase.pl/ Case jest w małe,drobne kwiatuszki-zaprojektowałam go sama.Obudowa nie powiększa telefonu,co w sumie też jest plusem bo telefon się wszędzie mieści.


Ten case był moim pierwszym. Zamówiłam go zaraz po otrzymaniu telefonu. Wtedy nie myślałam,żeby case również ozdabiał mój telefon. Mimo,że nie jest jakiś super ładny bardzo go lubię!


Ostatni case jest moim ulubionym,również pochodzi on z funnycase.pl Jak pewnie wiecie jestem fanką Ewy Farnej-farnoholiczką,także zaprojektowałam sobie case z moją idolką. Case jest świetnie wykonany. Na pewno na najbliższym koncercie Ewki,pochwalę jej się tą obudową. 

Trochę o funnycase.pl 
Uważam,że jest to super strona. Case są dobrze wykonane. Przyszły mi one w 2-3 dni,czyli dość szybko. Na stronie można zaprojektować osłonki na prawie każdy smartfon,można się przy tym świetnie bawić. Według mnie jest to idealny pomysł na prezent,chyba każdy by się ucieszył z obudowy ze wspólnym zdjęciem? Case kosztuje niecałe 25zł,czyli tyle co normalny. Polecam każdemu kto szuka dla siebie lub kogoś bliskiego fajnej obudowy.


Który case podoba Wam się najbardziej?






Czytaj dalej »

4 kwietnia 2015

Happy Easter!

Hejka! O tej porze podejrzewam,że każdy z was jest zajęty. Jedni kończą ostatnie porządki,drudzy kończą pachnące potrawy. Mam nadzieję,że wszyscy już byli poświęcić swój koszyczek w kościółku. 
We Wrocławiu pogoda na Wielkanoc zaskoczyła i bardzo się polepszyła. Nie jest  jakoś super ciepło,ale słoneczko jest! Na święta wybieram się do moich dziadków,czyli jak co roku. 











Święta,świętami,ale pamiętajmy o tym,żeby ten czas spędzić radośnie z bliskimi. I tego właśnie wam życzę :)


Chciałam was zaprosić na konkurs,w którym biorę udział: klik 









Czytaj dalej »

1 kwietnia 2015

1 kwietnia widziany okiem szóstoklasistki

Witam was kochani w pierwszy dzień kwietnia,dzień który od początku źle mi się kojarzył. Pewnie już większość wie,że dziś pisałam ten "straszny i okrutny" sprawdzian szóstoklasisty. Muszę wam przyznać,że dopiero wczoraj późnym wieczorem zaczęłam się denerwować. Wcześniej chyba do mnie nie doszło,że to już. W szkole miałam być po 8:00. Każdy pisał w swojej wyznaczonej sali. Egzamin miał zacząć się o 9:00,a my już od wpół do siedzieliśmy w ławkach. Wszyscy byli bardzo zestresowani,każdy blady,nikt się nie odzywał,oprócz pani,która próbowała nas rozluźnić.
Zaczęło się. Egzaminatorzy rozdali nam testy i wszystko wytłumaczyli. Teraz zupełnie szczerze powiem wam,że cały test był bardzo prosty.
Po części pierwszej nadszedł czas na angielski. Język obcy również nie sprawił mi problemów.
Kiedy skończył się cały egzamin wybrałam się z moimi przyjaciółkami na pizzę,a potem wyciągnęłam je na małe zdjęcia.









Po powrocie do domu moja kochana mamusia wydrukowała mi odpowiedzi do testu. 
W części z językiem polskim i z matematyką straciłam 3 punkty,a w angielskim mam maksymalną ilość punktów. 
Oczywiście nic nie jest jeszcze pewne i wszystko może się zmienić. 

Kto z was dzisiaj pisał ten test? Jak sobie poradziliście?







Czytaj dalej »